Mit 1: Private debt jest tylko dla firm w słabej kondycji finansowej
- Firmy planujące ekspansję na nowe rynki,
- Finansowanie akwizycji,
- Biznesy, które chcą zachować niezależność właścicielską, unikając dzielenia się udziałami z innym inwestorem.

Mit 2: Private debt wymaga „twardych” zabezpieczeń
- Firmy asset-light (np. z sektora usług, technologii czy e-commerce) również mają dostęp do tego finansowania – decydujący jest potencjał generowania przepływów pieniężnych oraz strategia rozwoju,
- Zabezpieczenia w postaci np. nieruchomości mają istotną rolę, ale nie są koniecznością. Należy jednak pamiętać, że fundusze private debt w zamian za niższy zwrot niż inwestor equity poszukują większej ochrony kapitału. W przypadku firm „asset-light” kluczowe może okazać się zabezpieczenie w postaci zastawu na udziałach/akcjach firmy.
Mit 3: Fundusze chcą przejmować firmy za długi

Mit 4: Private debt jest bardzo drogie
- Elastyczność co do struktury i harmonogramu spłat (możliwość dostosowania do konkretnej potrzeby),
- Krótszy czas pozyskania kapitału,
- Możliwość pozyskania finansowania na cele, które nie są chętnie finansowane przez banki (akwizycje, wykup wspólnika, wykup menedżerski).
Mit 5: Private debt to rozwiązanie tylko dla dużych spółek
Mit 6: Private debt ogranicza swobodę działania zarządu
- Wymogi są dostosowane do strategii rozwoju i mają zapewnić przejrzystość, a nie paraliż decyzyjny,
- Fundusze pełnią jedynie rolę partnera finansowego, natomiast zarządzanie biznesem pozostawiają w rękach właścicieli.
Mit 7: Private debt jest trudno dostępne w Polsce
- Liczba aktywnych funduszy rośnie, a konkurencja sprawia, że warunki finansowania są coraz bardziej atrakcyjne,
- Polska jest dziś jednym z największych rynków private debt w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
